Aktualności
Agresywni Mafiozi z Pucharem Zina Cup 2011! PDF Drukuj Email
Poniedziałek, 19 Grudzień 2011 22:13

Agresywni Mafiozi zwyciężyli w drugiej edycji Halowego Pucharu Ligi Bemowskiej - Zina Cup 2011. W finale, po zaciętym spotkaniu pokonali Bankiet Team 4:3. Trzecie miejsce zdobyła Forza. Królem strzelców imprezy z 14 golami na koncie został Tomasz Bochenek z Bankiet Teamu, a najlepszym bramkarzem został wybrany Marcin Pieniążek ze Stanley Teamu.

 

 

Już inaugurujące turniejowych zmagań, spotkanie pomiędzy Bankiet Teamem, a Forzą, jak się później okazało, odpowiednio drugą i trzecią drużyną turnieju pokazało, że będzie to emocjonująca i stojąca na wysokim poziomie rywalizacja. Debiutująca w rozgrywkach ekipa Jakuba Zapaśnika niespodziewanie łatwo i wysoko rozbiła jednego z faworytów, aplikując mu aż sześć bramek. W grupie A jednak, to właśnie dwa wspomniane wyżej zespoły zajęły pierwsze dwa miejsca, premiowane awansem do fazy pucharowej. To właśnie w tej fazie turnieju, aż 12 bramek zdobył Tomasz Bochenek, co jak się późnej okazało pozwoliło mu zdobyć koronę najlepszego snajpera turnieju. Z dobrej strony pokazały się także Finpol i FC Kocury, które mimo niezłej gry i dość wyrównanych spotkań, musiały uznać wyższość faworytów. Ostatnie miejsce zajął Małpinis z Małżonką, który mimo ambitnej postawy, nie był w stanie nawiązać walki z wyżej notowanymi rywalami.

 

W grupie B, rywalizacja toczyła się pod dyktando trzech zespołów. Ostatecznie najlepszy, dzięki korzystniejszemu bilansowi bramkowemu okazał się czarny koń tej grupy, Ursus Team, który podobnie jak trzecia drużyna sezonu Jesień 2011 w Lidze Bemowskiej, Bukat Diablos, pozwolił sobie zaledwie na dwa remisy. W związku z tym, niespodziewanie już po fazie grupowej, swoje występy zakończył jeden z faworytów, wicemistrz z jesieni i finalista poprzedniej edycji, FC Ursynów. O wszystkim zadecydowało bezpośrednie spotkanie, pomiędzy FC U, a Diablosami. Górą byli ci ostatni, którzy mimo straty gola na początku meczu, zagrali konsekwentnie w obronie i skutecznie w ataku, punktując w końcówce i bezlitośnie wykorzystując błędy rywala. Ciepłe słowa nalezą się jednak także Abstynentom, którzy choć ostatecznie zdobyli zaledwie jeden punkt, to w każdym spotkaniu, zaprezentowali się z dobrej strony, napędzając strachu, każdemu z faworytów. Ostatecznie musieli się jednak pogodzić z ostatnim miejscem, bo w bezpośrednim spotkaniu, lepsza okazała się ekipa Wściekłych PeEsIgrek.

 

W grupie C rywalizowały już cztery drużyny, jednak i tutaj doszło do sporego kalibru sensacji. Z turniejem, już po fazie grupowej pożegnała się, występująca na co dzień w I lidze futsalu Mazovia Empik School Warszawa, która musiała uznać wyższość debiutujących w naszych rozgrywkach zespołów: Stanley Teamu i Gromu. Czerwoną latarnią grupy okazał się Prestige Viske Mokotów, znany z naszych rozgrywek wcześniej bardziej pod szyldem OKS – u Służew.

 

Pozostałe grupy rozegrano już w niedzielny poranek. Do małej niespodzianki doszło w grupie D, gdzie obrońca tytułu, Polfa, musiała uznać wyższość doskonale usposobionej Zgranej Paki, która w bezpośrednim meczu pewnie i zasłużenie wygrała 4:1. Mimo braku awansu, z dobrej strony pokazały się obie pozostałe ekipy: Freestyle Team oraz skazywane na pożarcie Turbo Ptysie.

 

Grupę E, zdecydowanie zdominowali natomiast Agresywni Mafiozi, którzy pierwsze miejsce zajęli z imponującym bilansem bramkowym 23:1, gromiąc po drodze wszystkich przeciwników. Na drugim miejscu uplasowali się debiutanci – Armagedon, który w kluczowym dla losu awansu spotkaniu rozprawił się z innymi nowicjuszami, ekipą Beejingu. Ostatnie miejsce przypadło WWC, które mimo ambitnej gry, nie było w stanie urwać rywalom, choćby punktu.

 

Jeżeli ktoś miał wątpliwości, to mecze fazy pucharowej pokazały, że cały turniej stał na niezwykle wysokim poziomie i przyniósł wiele emocji, efektownych zagrań, kilka niespodzianek i grad bramek. Najpierw w meczach barażowych, których stawką był awans co ćwierćfinału doskonale usposobiony Bukat Diablos odprawił z kwitkiem Grom, a chwilę później Polfa, zeszłoroczny tryumfator nie dała większych szansa Armagedonowi. To był jednak dopiero przedsmak emocji, które zafundowali zawodnicy poszczególnych ekip w ćwierćfinałach. W pierwszym z nich, po bardzo szybkim, ostrym i emocjonującym spotkaniu, także dzięki znakomitej postawie swojego bramkarza, Marcina Pieniążka, wybranego później najlepszym golkiperem turnieju, Stanley Team wygrał z Ursus Teamem. Kilka minut później wiadomo już było, ze tytułu nie obroni Polfa, która po ciekawym meczu musiała uznać wyższość Bankiet Teamu. Wyrównany był również trzeci z ćwierćfinałów, w którym rozkręcająca się z meczu na mecz Forza wyrzuciła za burtę Zgraną Pakę. Najciekawszym  z ćwierćfinałów, a być może i w ogóle wszystkich spotkań okazało się jednak starcie Agresywnych Mafiozów z Bukatem Diablos. Obie ekipy stworzyły prawdziwy dreszczowiec, i choć przez długi czas zanosiło się na sensację, to w samej końcówce spotkania ekipa Rafała Milewskiego odrobiła straty i przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

 

W półfinałach można było już dostrzec, ze zawodnicy odczuwają trudy turnieju w nogach. Pierwszy, miejsce w wielkim finale zapewnił sobie Bankiet Team, który po efektownej grze zasłużenie pokonał Stanley Team. W drugim pojedynku ponownie emocji nie zabrakło do samego końca. Obie ekipy poprzeczkę ustawiły wysoko, grając przede wszystkim bardzo uważnie w defensywie. W końcu jednak niemoc strzelecką przełamali Mafiozi, którzy objęli prowadzenie. W końcówce jednak, Forza zdołała odrobić straty po sprytnym strzale z ostrego kąta Przemysława Alberskiego. Ponownie jednak finisz należał do Agresywnych Mafiozów, którzy bezlitośnie wykorzystali błąd w kryciu, doskonale egzekwując rzut wolny 11 sekund przed końcową syreną.

 

Mecz o III miejsce pewnie na swoją korzyść rozstrzygnęła Forza, która wygrała ze Stanley teamem 4:1. Finał turnieju potwierdził natomiast, że obie drużyny znalazły się w nim nieprzypadkowo. Dość szybko, przewagę osiągnęli Agresywni, odskakując rywalom na dwa gole. Mimo ambitnej pogoni Bankietu, zdołali dowieść satysfakcjonujący rezultat do końca, wytrzymując napór w końcowych minutach. Duże znaczenie miał szeroki i wyrównany skład zwycięzców, którzy co widać było w końcówce, znacznie lepiej fizycznie, znieśli trudy wielogodzinnej rywalizacji. Zwycięzcy oprócz pucharu, otrzymali talon na komplet strojów firmy Zina. Nagrodami w postaci talonów na Kręgielnię TB, zostały uhonorowani zdobywcy drugiego i trzeciego miejsca. Najlepszy bramkarz i króla strzelców turnieju oprócz pamiątkowych statuetek otrzymali nagrody ufundowane przez firmę OutsideWear

 

 

 

 

Zapraszamy także na nasz profil na Facebooku, który możecie znaleźć choćby TUTAJ.