Już druga kolejka przyniosła pierwszy halowy szlagier. W meczu grupy B, Grom, po dobrym, szybkim i wyrównanym meczu, pokonał FinancePro 3:1. Poza tym, w grupie A – bez niespodzianek, swoje mecze zgodnie wygrali wszyscy faworyci. Zaskakujący, a momentami nawet sensacyjny jest natomiast przebieg rywalizacji w grupie B.
W grupie A, z kompletem punktów pozostają trzy zespoły. Na czele Forza, która ma na koncie jedno spotkanie więcej. W miniony weekend, „przejechała się” po OKS – ie Służew, choć straciła w końcu pierwszego gola w sezonie. Formą błysnął Kamil Tarapacz, autor sześciu goli w tym spotkaniu, który potwierdził tym samym, że również w tym roku zamierza skutecznie powalczyć o koronę króla strzelców ligi. Dla ambitnych zawodników ze Służewia, była to natomiast kolejna lekcja pokory, bo mimo walki i zaangażowania, musieli uznać bezsprzeczną wyższość przeciwnika. Kolejne wysokie zwycięstwo zanotował także, broniący tytułu mistrzowskiego FC Ursynów, który odprawił z kwitkiem Akszon Team. Ursynowianie, także nie ustrzegli się błędu, tracąc bramkę w pierwszej części spotkania, jednak zaprezentowali podobne walory, jak w poprzednim spotkaniu: duże zgranie i spore indywidualne umiejętności techniczne. Efektem tego, wysokie i ani przez moment nie zagrożone zwycięstwo. Za zawodnikami Akszonu zaś, kiepski początek, choć wydaje się, że wszystko co najgorsze, już za nimi. Po spotkaniach z faworytami, kolejni rywale powinni być już bardziej w zasięgu tej sympatycznej ekipy. Tuż za plecami faworytów, nieco „po cichu”, choć jak najbardziej skutecznie podąża Atletico Wola, które kolejne punkty dołożyło po spotkaniu ze wspomnianym już wcześniej OKS – em Służew. To był zacięty, choć nieco chaotyczny mecz, w którym jedni i drudzy zostawili na parkiecie sporo zdrowia. Nieco bardziej doświadczone Atletico jeszcze w pierwszej połowie zdołało wyjść na prowadzenie. Tradycyjnie z przodu szarpał aktywny Rafał Duk, a skutecznością błysnął raczej nieznany dotychczas z tego typu wyczynów Maciej Grendel. Mimo bardzo wyrównanej drugiej połowy, młodzi zawodnicy ze Służewia, nie byli w stanie dogonić rywali i dlatego kolejne trzy „oczka” zapisała na swoim koncie ekipa Michała Brewczuka. W ostatnim i chyba najciekawszym spotkaniu tej grupy, Prestige Viske Mokotów zmierzył się z Pędzącymi Kurczakami. Od początku, tempa spotkaniu nadawał doświadczony Prestige, jednak niespodziewanie, to Kurczaki wyszły na prowadzenie za sprawą trafienia Bartka Sędzikowskiego. Prestige losy spotkania zdołał odwrócić jeszcze przed przerwą, dzięki golom aktywnego duetu Korzeniecki – Sejbuk. Na początku drugiej połowy nadzieję na korzystny rezultat dał swojej drużynie niezawodny Paweł Michalski, ale końcowe fragmenty należały do zespołu z Mokotowa, który precyzyjnie wypunktował rywala, a hat-tricka skompletował wspomniany wcześniej Maciek Sejbuk. Tym samym, po zaskakującej porażce na inaugurację Prestige wraca do gry. Kurczaki, mimo niezłej momentami gry, marzenia o pierwszych punktach muszą odłożyć przynajmniej o tydzień. W grupie B, jak i w całej lidze, wydarzeniem weekendu było spotkanie faworytów grupy: FinancePro z Gromem. Jedni i drudzy stworzyli ciekawe widowisko, w którym emocji nie zabrało niemal do samego końca. Od pierwszych minut zarysowała się niewielka przewaga Gromu, który do tego meczu przystąpił w mocnym i licznym składzie. FPro, starało ograniczać się do twardej obrony i prób kontrataku z wykorzystaniem dobrze przetrzymującego piłkę z przodu Krzysztofa Sobolewskiego. Wynik, na sekundy przed syreną kończącą pierwszą połowę otworzył Artur Miszkiewicz, pewnie egzekwując przedłużony rzut karny. W drugiej połowie, gra jeszcze bardziej się wyrównała, a jedni i drudzy próbowali zaskoczyć rywala akcjami kombinacyjnymi. Mistrzowi Ligi Szóstek udał się wyrównać w dość szczęśliwych okolicznościach za sprawą gola samobójczego. Grom odpowiedział dość szybko, a na listę strzelców wpisał się Kamil Wycech. Ostatnie minuty to napór FinancePro, któremu mimo kilku okazji nie udało się wyrównać. Wynik natomiast, na 3:1, ustalił w ostatnich sekundach, precyzyjnym strzałem zza pola karnego Tomasz Cichy. Dzięki temu zwycięstwu, Grom awansował na pozycję lidera. Tuż za nim, GGTP, które kolejny raz pokazało, że jest drużyną całkowicie nieobliczalną. Tym razem, grając w skromnym, sześcioosobowym składzie pewnie rozprawiło się z zeszłorocznym zwycięzcą drugiej ligi halowej – Szmeterlinkiem. Bohaterem spotkania został debiutujący Maciej Paluchowski, który miał bezpośredni udział przy wszystkich siedmiu trafieniach dla swojej drużyny (!). Skuteczność z pierwszej kolejki potwierdził także kapitan zespołu, Marcin Łyżwa, który lideruje klasyfikacji najlepszych strzelców grupy. Szmeterlink, mimo szerokiego składu nie potrafił się odnaleźć na parkiecie, a ambitna postawa nie przełożyła się na jakość w grze.GGTP, po dobrym występie może realnie myślec o awansie do grupy mistrzowskiej. Mieszane odczucia mogą mieć po tym weekendzie natomiast FC Futboliści. Najpierw, w meczu inaugurującym drugą kolejkę pokonali Chłopców do Bicia, by kilkadziesiąt minut później wyraźnie przegrać z Orłami Leszka. W pierwszym spotkaniu drużyna Grzegorza Nawrockiego dość długo toczyło zacięty pojedynek z grającymi w bardzo eksperymentalnym składzie Chłopcami do Bicia. Ostatecznie szalę na swoją stronę udało się przechylić w końcówce, głównie dzięki dobrej postawie aktywnego Roberta Orzechowskiego, wspieranego przez Pawła Ekierta. Dobrze w bramce, spisywał się także Piotr Zawadzki. W szeregach Chłopców, skutecznością błysnął debiutujący Marcin Broniarek, zdobywca hat-tricka, a grę drużyny na całym boisku starał się organizować Mariusz Kurczyński. Tym bardziej zaskakujące są rozmiary porażki Futbolistów z Orłami Leszka. Drużyna Pawła Przyborskiego kontrolowała przebieg spotkania niemal od początku do końca, szczególnie w drugiej połowie, raz po raz „rozklepując” rozbitą obronę przeciwnika. Orły zaprezentowały ładną dla oka, zespołową grę, a na wyróżnienie zasłużył szalejący w środku pola Krzysztof Ziejewski. Futboliści zaś,podłamania słabym początkiem spotkania, do końca nie byli już w stanie wrócić na właściwe tory, będąc tylko tłem dla rozpędzonego przeciwnika. Już w trzeciej kolejce kolejne, ciekawie zapowiadające się spotkania: w hicie grupy A i zarazem meczu przyjaźni zmierzą się: FC Ursynów i Prestige Viske Mokotów, a w grupie B bardzo ciekawie zapowiada się choćby spotkanie podrażnionego porażką FinancePro z rewelacyjnie spisującym się GGTP. |